środa, 21 kwietnia 2010

Park Krajobrazowy Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich

Niedzielne poranki mają tę zaletę, że w niczym nas nie ograniczają. Można pospać dłużej, zjeść bardziej wykwintne śniadanie i tak zaplanować dzień, żeby różnił się od pozostałych.
Najlepiej wyjść z domu, pójść na spacer do lasu czy pojechać nad wodę, ale nie każda pora roku daje ku temu sposobność. Kwiecień, to piękny miesiąc, trawa się zieleni, kwitną pierwsze kwiaty, a korony drzew, oświetlane łagodnymi promieniami słońca, mienią się białym i różowym kwieciem.
Dzisiejsze niedzielne przedpołudnie spędzę w parku krajobrazowym, by nacieszyć zmysły całym bogactwem kolorów, zapachów i dźwięków, jakie oferuje pora wiosenna.
Wiele razy przemierzałam tę dobrze znaną mi drogę, wiodącą do Rud Raciborskich, ale pochłonięta myślami o sprawach codziennych, nie zauważałam mijanego lasu, kwitnących drzew, zielonych łąk, czy błękitu nieba odbijającego się w wodach Zalewu Rybnickiego.

















Czysta woda o błękitnej barwie, pozwala zobaczyć dno, a w jej spokojnej toni, elektrownia odbija się niczym w lustrze.

Przesuwam nieco wzrok, ciągle delektując się pięknem krajobrazu











z innego miejsca widok też nie traci na urodzie












i jeszcze ostatnie spojrzenie...












Przedzierając się przez zarośla, natykam się na wędki, ale gdzie wędkarze?











skoro rybki nie biorą, to trzeba się zadowolić kiełbaskami :)











a na łące kwitnie sobie wiśnia







































Każdy na swój sposób korzysta ze słońca.












Ale żeby tuż pod słupami?













Zza płotu wynurza się długa szyja dinozaura.












Dojeżdżam do wsi Rudy.















Zapełniony parking, plebania i widoczna w dali wieża kościelna wskazują na to, że chyba dotarłam do miejsca przeznaczenia.
















A może by tak podążyć śladem księdza i udać się na niedzielną mszę?











Kościół pod wezwaniem Wniebowzięcia NMP



















Można wziąć udział w nabożeństwie, pomodlić się, pospacerować albo po prostu posiedzieć na ławce i porozmyślać.
















Tuż za kościołem rozciąga się park usłany dywanami z soczysto-zielonej trawy i białych zawilców.















gdzie nie gdzie żółci się kępka żonkili













a w dole sadzawka gęsto porośnięta rzęsą












zza wiekowych drzew wyłania się klasztor...












Według oficjalnych informacji, jest to zabytkowy romańsko-gotycki klasztor, który wchodzi w skład Pocysterskiego Zespołu Klasztorno-Pałacowego, położonego w Parku Krajobrazowym - Cysterskie Kompozycje Krajobrazowe Rud Wielkich. Jak sama nazwa wskazuje, krajobraz parku ukształtowany został w wyniku działalności Cystersów, przybyłych tu z Francji w 1258 roku. Zakonnicy ci gospodarzyli tu przez ponad 550 lat.

Dziś można tu odpocząć w cieniu starych buków, dębów czy wiązów objętych całkowitą ochroną.











Niemalże u stóp klasztoru błyszczy tafla wody niewielkiego stawu, a za nim grobla obsadzona drzewami, tworzącymi aleję.















Z drugiej strony stawu, wyłaniają się maleńkie wysepki otoczone drzewami, jakby otulonymi dzikim pnączem.















Zahipnotyzowana pięknem krajobrazu, nie zauważam zbliżającego się małego pasjonata przyrody. Chłopiec informuje mnie, że przed chwilą widział tu kaczki.
















Po krótkiej, acz sympatycznej rozmowie, młody fotograf udaje się na poszukiwania ptaków.
















Wpatruję się uważnie w trzcinę i w końcu coś dostrzegam.


blaszkodzioba - kaczka krzyżówka












W zaroślach płynie sobie pięknie upierzony kaczor w szacie godowej, z połyskującym metalicznie zielonym łebkiem, żółtym dziobem i białą przepaską na szyi. Jego brązowo-szare upierzenie, pięknie kontrastuje z czarnym kuprem i białym ogonem.
















Samica jest znacznie mniej ubarwiona, szarobrązowa, nakrapiana, z szarym dziobem o żółtopomarańczowej otoczce.

łączą się w pary, przecież to w końcu wiosna :)












Nacieszywszy wzrok widokiem kaczek, oglądam się za siebie, kopuła wieży kościelnej nie pasuje mi do stylu romańsko-gotyckiego...





















Informacje ex post: Na przełomie XVII i XVIII wieku, klasztor wraz z kościołem został przebudowany w stylu barokowym. Po wojnie odrestaurowano kościół, w którego wnętrzu odtworzono gotycki wystrój. I wszystko się wyjaśniło :)
















koniecznie trzeba się uwiecznić na tle tego zabytku :)










Aktualnie trwają tu prace remontowe finansowane z funduszy Unii Europejskiej. Znaczną część kompleksu można podziwiać w stanie już w prawie doskonałym.
















ale są i tacy, którzy gustują w tej nie odnowionej jeszcze części klasztoru












Zataczam koło wokół stawu. Spacer aleją wysadzaną drzewami napawa mnie spokojem i pobudza do refleksji nad pięknem natury.


Tuż obok kapliczki na grobli odpoczywają sobie miłe panie.


















Wymieniamy pozdrowienia, panie zostają, a ja oddalam się w kierunku rzeki Ruda. Zanim jednak zapuszczę się w odmęty wód, zerkam za siebie i to, co widzę wprawia mnie w osłupienie...
Czy ktoś widział taki oto widok kilkanaście kilometrów od swojego miejsca zamieszkania?
















Odchodzę nieco dalej i znowu się oglądam, oj jest na co popatrzeć...
















Zbliżam się do rzeki. Oba jej brzegi łączy gustowny mostek, a w dole pieni się rwący nurt, dzięki czemu rzeczka nabiera bardziej dynamicznego charakteru.
















Schodzę w dół, by popatrzeć na połamane, zmurszałe gałęzie, jednocześnie słuchając szumu wody.
















Przyglądam się rzece z drugiej strony. Trzeba przyznać, że jest wyjątkowo urodziwa.
















Jednak dopiero widok z mostku dostarcza niezapomnianych wrażeń :)
















Po drugiej stronie woda płynie sobie sennie, prawie jakby stała.
















W dali rozciąga się równinna powierzchnia parku z mnóstwem alejek spacerowych, a splątane gałęzie drzew, tworzą niesamowity nastrój.






















Park odwiedzają ludzie, spędzając w nim czas na różne sposoby.


jedni zajmują się sobą w oprawie pięknego otoczenia











inni spotykają się w grupie, by pospacerować, porozmawiać lub po prostu pobyć ze sobą











spacerują młodzi i starsi













są też amatorzy nordic walking











inni preferują spacer rowerowy













spacerują samotni













i rodziny z dziećmi













albo z pieskami














oj, chyba chcą zostawić go na tym kamieniu...



















no tak...















ale piesek nie dość, że rasowy, to jeszcze i nie głupi:)











tak, tak, wszystko widziałam...














Park obfituje w nieprzebrane ilości starych drzew, których pnie i konary przybierają nie raz najdziwniejsze kształty i kompozycje.






















tu korona sosny bezpiecznie spoczywa w objęciach splątanych gałęzi sąsiednich drzew


















to znów fantazyjnie krzyżują się białe pnie brzóz



















tam młoda roślina odchyla się od starego pnia, jakby chciała się oderwać, uciec...











i kolejne skrzyżowanie, pewnie taka w tym parku moda panuje :)











tu ściele się zwalona gałąź, porośnięta zeszłoroczną trawą











prawie jak włos anielski na choince :)













maleńki strumyk wije się leniwie, pokonując liczne przeszkody i zakola, by ostatecznie połączyć się z rzeką










a rzeka Ruda, jak zwykle urocza












a nad nią splątane gałęzie












i pochylone drzewa, jakby zwierzęta u wodopoju












kolorowe resztki jesieni przeplatają się z wiosenną zielenią











mały staw z gałązką w kształcie gada












złamane drzewo utopione w wodzie












tworzy naturalny mostek













wiatrołom, pozostałość po ostatnich burzach













i ostatni już mostek na rzece













prawie jak w lustrze




















urokliwa sadzawka z klasztorem w tle












zawilec - symbol wiosny, podobno silnie trujący












trująco, nie trująco, ale ale za to jak ładnie :)












pan w trakcie wykonywania fotografii makro












i jeszcze jeden strumyk otulony drzewami



















jedni opuszczają park, inni dopiero wchodzą












ale na mnie już czas













jeszcze ostatnie spojrzenie












tak...na pewno tu wrócę

Brak komentarzy: